Wybór lepszego profilu twarzy to dylemat, z którym często borykają się osoby pozujące do zdjęć. W dzisiejszym poście spróbuję odpowiedzieć na pytania o to, skąd biorą się podobne wątpliwości, czy istnieje coś takiego jak lepszy profil twarzy a jeśli tak, to jak go zidentyfikować.
Spis treści
Idealne rysy, doskonałe proporcje
Współczesne badania z zakresu psychologii i biologii ewolucyjnej podkreślają, że symetria twarzy oraz określone proporcje między poszczególnymi elementami (np. odległość między oczami, szerokość czoła czy kształt szczęki) mają istotny wpływ na postrzeganą atrakcyjność. Wielu badaczy posuwa się do twierdzeń, że symetria jest wskaźnikiem zdrowia i dobrych genów.
Przyjmuje się, że najbardziej atrakcyjne osoby to te z równomiernymi, proporcjonalnymi rysami twarzy. Jednak podobne „okazy” w przyrodzie występują niezwykle rzadko. Nic więc dziwnego, że obrazki osób o idealnych rysach, tworzone przez prompty AI (takie jak poniższy obrazek, wygenerowany na potrzeby tego artykułu) postrzegamy jako sztuczne i nierzeczywiste.

Symetria na zdjęciach portretowych
W fotografii portretowej symetria jest pewnym wzorce, do którego dążymy w celu pokazania modelki/ modela w jak najbardziej doskonały sposób. W teorii najbardziej symetryczne zdjęcie twarzy możemy uzyskać, fotografując ją „na wprost”. W praktyce jednak portretowe zdjęcia typu en face rzadko wyglądają tak atrakcyjnie jak rzeczywisty obraz.
Głównym problemem są w tym wypadku optyczne ograniczenia obiektywu, który nie jest w stanie odwzorować trójwymiarowości ludzkiej twarzy z taką precyzją i subtelnością, jak robi to ludzkie oko. Aparat fotograficzny rejestruje obraz w sposób schematyczny, pozbawiony naturalnej głębi, przez co twarz fotografowana od przodu często wydaje się spłaszczona. Nos, który w rzeczywistości delikatnie wystaje, na zdjęciu en face zlewa się z resztą rysów. Policzki tracą swe geometryczne załamania, a oczodoły gubią naturalny cień. Dodatkowo, jeśli wybierzemy złą perspektywę, proporcje twarzy mogą wydawać się inne niż w rzeczywistości.
Dużo lepszym sposobem na zdjęcie portretowe jest więc tzw. półprofil. A zatem ujęcie, na którym twarz pokazana lekko z boku odzyskuje swoją naturalną geometrię.
Lepszy profil – czy w ogóle istnieje?
Czy możemy być bardziej lub mniej fotogeniczni w zależności od kąta, pod jakim jesteśmy fotografowani? Zdecydowanie tak. Czy każda osoba posiada przypisany swojej fizjonomii lepszy, prawy lub lewy profil? Tak, zwłaszcza w przypadku wyraźnej asymetrii twarzy. Asymetria jest nieodłącznym elementem naszej urody – to właśnie ona sprawia, że każda twarz jest unikalna. I choć unikalność powinniśmy postrzegać jako atut, wiele osób widzi w niej swój mankament i przyczynę tzw. „niefotogeniczności„.
Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć dwie ciekawe teorie psychologiczne dotyczące profilu twarzy.

Profil twarzy w ujęciu psychologicznym
W latach 90. XX wieku Kimberley A. Wright i Martin S. Reissland zainicjowali badania dotyczące tego, jak preferencja trzymania dziecka po lewej stronie może być powiązana z funkcjonowaniem prawej półkuli mózgu. W wyniku przeprowadzonych eksperymentów dowiedziono, że dla większości osób lewy profil twarzy jest bardziej atrakcyjny. Nie wynika to bynajmniej z jakichś szczególnych cech fizycznych, tylko ze… sposobu funkcjonowania mózgu. Odpowiedzialna za przetwarzanie emocji i relacje społeczne prawa półkula kontroluje lewą stronę, przez co ekspresja i wszelkie emocje są częściej rozpoznawane właśnie po lewej stronie.
Inny, ciekawy pogląd na kwestie lepszego profilu został wygłoszony przez psychologa Samuela LeMan’a. Twierdził on, że lepszy profil twarzy wskazuje przede wszystkim… nasza fryzura. Styl ułożenia włosów ma być podświadomym sposobem ukrywania mniej atrakcyjnej części własnego oblicza. Jeśli zatem zaczesujemy włosy na lewą stronę, to naszym lepszym profilem będzie profil prawy. I vice versa.
Wybór lepszego profilu podczas sesji zdjęciowej
Choć z własnego doświadczenia wiem, że metoda LeMan’a jest naprawdę skuteczna, jako fotograf zawsze pytam klienta o jego ulubiony/ preferowany profil. To niejako dyżurne pytanie pozwala sprawdzić, czy osoba ma już określone preferencje odnośnie tego, jak chce być pokazana, czy może raczej jesteśmy w punkcie wyjścia. W takiej sytuacji sugeruję klientowi wykonanie zdjęć z obu profili, co wydłuża nieco czas trwania sesji, ale jednocześnie pozwala wykonać optymalny zestaw ujęć, z których klient jest naprawdę zadowolony.
Pamiętajmy, że wybór lepszego profilu do zdjęcia to bardzo często kwestia indywidualnych preferencji i przyzwyczajeń. Warto jednak zachować odrobinę otwartości na eksperymentowanie z różnymi kątami oraz świadome wykorzystanie światła i perspektywy. Kto wie, czy twarz którą codziennie widzimy w lustrze, w innym niż zwykle ujęciu fotograficznym nie sprawi nam miłego zaskoczenia?